czwartek, 9 stycznia 2014

Hopefull or less?


Bo to nie ważne, czy z sobą rozmawiamy, lecz czy na siebie spoglądamy. Bo te chwile gdy jesteśmy siebie blisko są jakby antidotum na wszystko.



Niekiedy nie mamy wpływu na to jak sprawy się potoczą. Dobrze jest przyjrzeć się rzece, która płynie i dać się porwać nurtowi, wierząc że doprowadzi nas on do właściwego morza.

Warto brać pod uwagę zarówno zakręty, jak i wtedy gdy jest spokojnie. Czasami rzeka przybiera, zaczyna płynąć szybciej i szybciej a ty nie wiesz, jak się z niej wydostać. Jedyne, co możesz zrobić to zaufać losowi, przeczekać burzę i wytrwale wypatrywać swojego celu. Ale nawet, gdy rzeka płynie szybciej, przecina wciąż ten sam ląd, ten sam krajobraz, który zachwyca swym urokiem i mimo tego, że właśnie jest powódź, wody nabrały niesamowicie szybkiego tempa, ty możesz choć postarać się wyszukać tych pozytywnych aspektów, docenić piękno otoczenia i wypatrywać dobrych chmur na niebie, które zwiastują poprawę pogody.


Pora, żeby zabłysnąć przychodzi, gdy jest  najciemniej


I w końcu rzeka trafia do morza. Osiąga swój cel. Teraz jest wolna i może cieszyć się swoim sukcesem. Przetrwała najcięższe chwile. Nikt nie powiedział, że od teraz będzie łatwo. Na morzu również zdarzają się sztormy. Ale teraz jest silniejsza, bo już przetrwała niejedną burzę i nabrała mądrości, które pozwolą jej przetrwać kolejne.



Bo burze są po to, by wzmocnić naszą wiarę i nas samych, by nabrać siły na dalsze wędrówki.



Nieoczekiwanie nadchodzi ten moment, gdy zaczyna się przejaśniać. Pomału promienie słońca zaczynają docierać do ziemi, nadając wszystkiemu swój piękny blask.  A ty przetrwałeś burzę, nie straciłeś wiary. Los się do ciebie uśmiechnął. Od tej pory postanawiasz zawsze, mimo przeciwności, wypatrywać dobrych znaków i nawet w czasie największych nawałnic iść przed siebie, dalej ku przygodom, nie tracąc pogody ducha, która będzie twoją podporą.




Świat jest pełen niespodzianek. Nie zawsze jest kolorowo, w końcu co dzień nadchodzi noc. Ale nawet w czasie nocy na niebie widnieją gwiazdy. A z każdym rankiem na nowo wschodzi słońce.
Burze są i będą, ale one mijają.


A gdy jest tak bardzo, bardzo źle, gdy zaczynasz wątpić w to co było i co może się stać, zamknij oczy, weź głęboki oddech, otwórz oczy znów i nocą spójrz na miliony gwiazd i postaraj się nie wątpić więcej już.


Czas na nowo zacząć, nowy dzień, z nowym porządkiem. Wszystko, co nadchodzi i co może się zdarzyć. Tamtych chwil nie pamięta już nikt. Może po prostu lepiej zacznijmy od nowa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz