czwartek, 17 lipca 2014

Dziś. Tak nieznacząca data. Większą wagę przywiązuje się do tego co było lub dopiero nadejdzie. Czyżby naprawdę chwila obecna była tak mało istotna. Zawieszona pomiędzy marzeniami a wspomnieniami? W dzisiejszym świecie hedonistyczny sposób na życie nabrał na wartości. Markowe ubrania, drogie samochody, egzotyczne wycieczki, zdrowa żywność, praca w jak najlepszej firmie dająca wysokie zarobki. Jednym zdaniem- wszystko co naj... najlepsze. Problem myślę tkwi w tym, że zarabiając na upragnione cele, oczekując przyszłości zapomina się o magii dnia dzisiejszego. Praca do późnych godzin. Co za tym idzie- rozdrażnienie, słaba koncentracja przekładająca się na małą efektywność w tym co się naprawdę kocha. Niby pamięta się o tym, co ważne, ale zdecydowanie, jak zauważam, bardzo często schodzi to na dalszy plan. Po pracy przecież trzeba odpocząć. Odpocząć i być może ponarzekać na ludzi, których się  w ciągu dnia spotkało. Ludzi, którzy podobnie jak my są przemęczeni i łatwo wyprowadzani z równowagi. Koło się zamyka. Jedni na drugich narzekają. W tym błędnym kole wydaje się, że zewsząd czyha na nas niebezpieczeństwo. Nie wolno się uśmiechać. Trzeba zachować powagę, bo tylko tak nie damy się ośmieszyć. Trzeba dbać o swój dobry wizerunek. Bo jeśli powiedzie się w pracy, szef będzie zadowolony, da podwyżkę i akurat będzie bliżej do upragnionych wakacji, czy innego celu. Ok... Tylko czy wtedy na pewno nasze podejście się zmieni? Czy będziemy umieli przez ten tydzień, czy dwa odpocząć, zapomnieć o problemach, skoro przez resztę czasu narzekamy, szukamy ukrytych intryg i innych niebezpieczeństw? Czy w ten sposób możemy zaufać sobie, a co dopiero innym?
Jednak tak już jest ten świat dzisiejszy urządzony. Nie da się ukryć, praca jest potrzebna. Trzeba zarabiać, by zapewnić sobie godną przyszłość. To prawda. Jednak praca to nie wszystko. Nie powinna być priorytetem, lecz pewną podporą, dzięki której można poczuć pewną stabilność życiową. Powinna pomagać, a nie szkodzić.
Otóż tak jest u nas- w krajach dość dobrze rozwiniętych-gdzie podstawowe potrzeby mamy zapewnione. W sklepach półki pełne żywności. I to najróżniejsze światowe marki. Podobnie w sklepach z odzieżą. Rozmaite kolory i firmy. Wyścig cen. Kto zaproponuje klientowi niższą cenę, przez co przyciągnie do siebie więcej, więcej osób, a przy tym wzbogaci się bardziej, by żyło się lepiej. By było za co kupić nowy, szybszy samochód, bo ten sprzed 2 lat już się trochę zestarzał i znudził.
Oczywiście nie zawsze tak jest. Nie uważam, by ocenianie innych było dobre. Wręcz przeciwnie. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na pewne sprawy. Pisanie pomaga. To dobry sposób na to, by podzielić się z innymi swoimi przemyśleniami. Choć każdy ma własne poglądy na otaczającą nas rzeczywistość, myślę że wskazówki i rady jakie dają nam inni czasem mogą być bardzo cenne.
Wracając do tej całej globalizacji... Myślę, że warto jest od czasu do czasu zatrzymać się przed jedną, drugą półką w sklepie i rozejrzeć się. Sprawdzić, czy ta rzecz jest nam na pewno potrzebna. A może lepiej zainwestować w coś, czym można by się podzielić z innymi?
Temat pomagania w ostatnich czasach stał się dość popularny. Chyba nawet co raz bardziej. Wygląda na to że sporo spraw idzie w dobrym kierunku. Mimo, że idealnie nie jest. Miliony osób głoduje, nie ma dostępu do czystej wody. Tam nie ważny jest czas, ale ważna jest wzajemna pomoc i troska. Choć nigdy w takich krajach nie byłam, tak jak większość słyszałam. Telewizja, internet okazują się niezastąpione w przekazie. Dzięki temu łatwiej jest nam pomagać.
Gdyby każdy z nas spróbował każdego dnia robić choć jeden dobry uczynek. Ile by mogło się zmienić? Świat od razu stałby się lepszy.
Podobno szukając dobra, niemal zawsze się je znajdzie. Na świecie są wojny, konflikty, wzajemne nieporozumienia... ale jest też dobro, którego jest zdecydowanie więcej.
Jest co raz więcej osób które pomaga. Być może (bo nie wiem) w niektórych przypadkach jest to spowodowane moda (?) Myślę, że jest to akurat mało istotne.

Całego świata się nie zmieni, ale pomagając choć jednej osobie, można zmienić cały świat dla niej.
Bo każdy mały dobry uczynek może być wielki. Każda pomoc niezastąpiona.