niedziela, 23 lipca 2017
The way
Wyjść z domu na peron, by ruszyć w nieznanym celu
Wsiąść w pierwszy pociąg, by przygodę móc zacząć
Z plecakiem na ramieniu wysiąść w nieznanym otoczeniu
Zobaczyć zachodzące słońce na niebie,
Pójść wzdłuż piaszczystego wybrzeża
Poczuć morską bryzę, usiąść i do nocy poczekać
Zobaczyć gwiazdy i księżyc jasny
Z blaskiem wschodzącego słońca się obudzić,
Wypłynąć na głębokie morze,
By na lądzie ruszyć przed siebie,
Ujrzeć pagórki zielenią otulone
Wspiąć się na jeden z nich, by dostrzec nowy horyzont
Iść na szczyt jeden z wielu
Ruszyć dalej przed siebie...
Na motorze poznać nowe perspektywy,
Drogą krętą lecz piękną,
Przez lasy i pola,
Zatrzymać się przez chwilę, by dostrzeć piękno chwili...
W podróżach jest coś niesamowitego. Tak banalnie to brzmi, ale chęć nieustannego poznawania świata jest tak silna, że co dzień wraca. Jest tyle pięknych miejsc na ziemi - pustynie i lasy, morza i góry, i oceany... Do tego ludzie, którzy tworzą te miejsca i których poznawanie jest niesamowitym doświadczeniem. W każdym miejscu na świecie można dostrzec dobro w ludziach. A wyruszyć po to, by pomagać innym? Jest w tym coś niesamowitego. Jest tyle dobrych rzeczy, które można zrobić w życiu. Być tam, gdzie ktoś nas potrzebuje. Być dla drugiego człowieka. Czy warto marzyć? Tak, nawet bardzo. Czasami codzienność przytłacza. Nawet nie chodzi tu o szare obowiązki związane z pracą, czy nauką, ale te, które są bolesne. Z takich chwil, które mogą trwać zbyt długo, można wyciągnąć jakąś naukę. Nigdy nie wolno się załamywać - smutek będzie to jasne, ale zawsze trzeba wierzyć, że jest się na właściwej drodze i powierzyć te trudy Bogu.
Droga kręta, lecz piękna
Zaufaj, będzie dobrze
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz