Człowieka nie da się poznać bez rozmowy. Bez zauważenia jego sposobu postrzegania, myślenia, wartości. Każdy ma swój bagaż doświadczeń, który kształtował się na drodze własnych i niepowtarzalnych przeżyć. Tak więc dlaczego myślimy, że znamy kogoś już po kilku wspólnie spędzonych chwilach? Bardzo często to nasze odczucia, które przecież są subiektywne. A do tego dochodzą emocje. Również te negatywne, z przeszłości. Zranienia, rozczarowania, lęki.
Każdy człowiek postrzega świat po swojemu. Każdy z nas ma inny próg wrażliwości. Każdy z nas doświadczył trudnych chwil, jednak nie zawsze one w tym samym stopniu odznaczają sie na naszej teraźniejszości.
Każdy z nas ma swoją wartość. Każdy z nas jest dzieckiem Boga, który nieustannie się o nas troszczy. Dlaczego trudności czasem przesłaniają to myślenie?
Być na pustyni nie jest łatwo. A przecież w ciszy Bóg mówi do nas szczególnie. Wypełnia naszą pustkę. Nie można zatrzymać się na trudnościach. Bóg jest nadzieją ludzi, którzy pokładają w Nim ufność.
"Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
mówię: Ty jesteś moim Bogiem.
W Twoim ręku są moje losy"
Psalm 31